niedziela, 2 marca 2025

Nienasycenie

Odezwałam. Odezwałeś.
Tak zwyczajnie 
i nieznacznie
W głowie wszystko jest inne. 

Poczułam ulgę. 
Chodziło o mnie 
Nie rozumiem dokładnie 
W głowie mniej mam lęków. 

Gdzieś błąka się nieprawdziwy obraz jaki chciałabym, żebyś wtedy był.

piątek, 28 lutego 2025

Wspomnienie

Przypomniałam sobie
Sen o Tobie 
Zupełnie przypadkiem
Spotkajmy się przypadkiem 

Chciałabym Cię zobaczyć 
Nie wiem dlaczego. I po co? 
Czy dalej mi się podobasz? 
Czy się zmieniłeś?
Czy dzielisz się z kimś? 
Czy sprawisz mi przykrość? 

Oboje byliśmy dla siebie przykrzy
Teraz wiem, że moje sumienie nie jest czyste 
Nie warto już się kłócić czyje brudniejsze 

Czy teraz jestem samolubna? Chcę się pochwalić?
Czy jestem tylko ciekawa? 
Boję się, że znowu będzie przykro. 

Została mi tylko melodia 
ślad tamtej miłości, lęku i samotności

sobota, 8 lutego 2025

Może złudne

Czy bardzo inne byłyby ścieżki splecione z.. innym?
Czy to Tak miało być?
Czy los jest przypadkiem, czy przeznaczeniem?

Może:
Budzić, pocić, razem. 
Śpiewać, grać, razem. 
Pisać, mieszkać, zostać..
Lękać? Razem? 

Wszystko mi się wydaje.

Jednakże:
Spać, siedzieć - czasem. 
Śpiewać, grać - inaczej. 
Czekać pomieszkiwać, wyjechać..
Lękać - oddzielnie. 

Czy może jednak było mi przeznaczone, a nie wylosowane. 
Może mam pocić się sama. Bez presji. 
Może mam śpiewać sama. Co pragnę. 
Może mam odkryć Kraków. W sobie.
Może wzmacniamy się w lękach mniej.

sobota, 19 października 2024

bełt

Czuję się przytłoczona.
Szare pejzaże gdy za oknem 
Dorosłe życie 
Życie, mieszkanie i dokonanie
A ja za daleka 
Razy dwa! 

Tęsknię za Tobą 
Byłoby łatwiej 
Lżej 
Prościej ukoić
się

niedziela, 3 marca 2024

znowa

Niby nic
Niby dobrze
Niby uśmiech 
Niby luz

Za dużo jest 
Trawię smut
Mokra poduszka
Będę sztywna

Niby nic, tak los popłynął 
Niby dobrze, już się pogodziłam
Niby uśmiech, wczuwam się w siebie 
Niby luz, będzie jak miało

Czy z Tobą byłam? 

sobota, 2 marca 2024

Dogasanie

Padły słowa
Woda zmącona
Ja zniechęcona
Głęboko poruszona

A może już nie tak? 
Kręgi się rozchodzą 
Myśli nachodzą 
Smutek już mniej

Szukałam winy w sobie 
Niedopowiedzenia 
Przepłynięcia nad ważnym 

Trudno zobaczyć ją w Tobie 
Możepowiedzenia
Wylane za plecami

Moment rozejścia naszych dróg za nami 
Dla każdej gdzie indziej 
Inny 
Koniec ten sam? 

Może kiedyś
Może kiedyś wrócimy 
Może kiedyś wyjaśnimy 
Może kiedyś w to uwierzę

niedziela, 18 lutego 2024

Rozpaść

Koltun, ścisk, węzeł.
To wszystko mam w środku. 
Kurczę się do tego punktu gdzieś w sobie. 

Z jednej strony by uciec, z jednej by odkryć. 
Uciec do siebie, odkryć czy to nie ja. 

Miotam się, waham, huśtawkę mam. 
To wszystko jest tak niejednoznaczne.

Chciałam, myślałam, że to utrzymam. 
Że będzie jak w tym filmie.. 
Że my niezależnie od miejsca. 
A teraz nie miejsce nas dzieli? 

Może to ja, ja się oddalam? Czuję dyskomfort. 
Może to ja, ja się zamykam? Nie one nie otwierają.
Może to nie one, to ja oceniam? Ważę myśli.

Czy cofam się..? Jednocześnie wyżej idąc? 

Na końcu zawsze będziesz ze mną. Ja będę z Tobą. Sobą. 
Bądź zgodna ze sobą. 
Teraz jednej nie oceniasz, oceniając inną za jej ocenę. Teraz do jednej się przybliżysz, by inną oddalić. 
Jak znaleźć chęci na utrzymanie?